Czy kiedys przestanie byc tak trudno?
Czy kiedys przestane tesknic
plakac w samotnosci
drżeć o jutro
smucic sie
tulić Ją
Ze czasu tak mało
ze mało
za mało ciagle
czy kiedys?
:(
Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje sprawić byś był jak reszta...
niedziela, 13 kwietnia 2014
wtorek, 8 kwietnia 2014
505. My
Najciężej mi kiedy przychodzi wieczór
kiedy kumuluje się zmęczenie z całego dnia
kiedy Mała mówi tata
a On jest setki kilometrów od nas
A my tu same
kiedy nie mam się komu wypłakać
ze ciężko
ze boli
ze nie tak
kiedy nie mam
się do kogo odezwać wieczorem
ze tęsknię
że
że
że
że niby blisko
a daleko
a gdzie my?
smutno
po ludzku
głęboko, tak smutno
moje tylko radości i smutki
A dziadkowie?
Boli odepchnięcie, ciebie, mnie, nas
już nic nie będzie tak jak dawniej
wycieram nos
kiedy kumuluje się zmęczenie z całego dnia
kiedy Mała mówi tata
a On jest setki kilometrów od nas
A my tu same
kiedy nie mam się komu wypłakać
ze ciężko
ze boli
ze nie tak
kiedy nie mam
się do kogo odezwać wieczorem
ze tęsknię
że
że
że
że niby blisko
a daleko
a gdzie my?
smutno
po ludzku
głęboko, tak smutno
moje tylko radości i smutki
A dziadkowie?
Boli odepchnięcie, ciebie, mnie, nas
już nic nie będzie tak jak dawniej
wycieram nos
wtorek, 25 lutego 2014
504. Luty
U nas zmiany. Trawię jeszcze wszystko w sobie.
I nie martwcie się, nie jest żle.
Będzie po prostu INACZEJ.
Więcej potrzeba będzie siły i determinacji. Więcej miłości, więcej zaufania, więcej.
Myślę i układam.
Szukam w sobie zgody.
Na to, aby jedno było w cieniu, aby spełniło się drugie;
Odezwę się, odezwę.
Niedługo.
I nie martwcie się, nie jest żle.
Będzie po prostu INACZEJ.
Więcej potrzeba będzie siły i determinacji. Więcej miłości, więcej zaufania, więcej.
Myślę i układam.
Szukam w sobie zgody.
Na to, aby jedno było w cieniu, aby spełniło się drugie;
Odezwę się, odezwę.
Niedługo.
czwartek, 23 stycznia 2014
środa, 15 stycznia 2014
502. Trudne dni
Dziecko od tygodnia z glutem. :(
czterysta razy budzi się w nocy. Chodzę na rzęsach.
I psychicznie mam jakiś ciężki czas.
Czekaja nas chyba jakieś kluczowe decyzje niedługo.
to znaczy już częściowo zostały podjęte, ale jakoś do końca nie ma we mnie na nie akceptacji.
Ciężko mi. Ciężko mi. Nie wiem, co mam z tym zrobić;
nie wiem. czuję, jakbym na piersiach miała ogromny kamień. Ogromy.
Ciężko oddychać.......
Nie mamy dlas iebie czasu. Tylko praca, dom, rutyna, wykąpać dziecko, nakarmić. Brakuje czasu na rozmowę. Na chwilę spokoju. Na czas dla nas.
Jeszcze w tych chwilach, kiedy bardzo potrzebuję wsparcia, prawie wszyscy, na których liczyłam, odwrócili się ode mnie.
Smutne, ale prawdziwe. :(
czterysta razy budzi się w nocy. Chodzę na rzęsach.
I psychicznie mam jakiś ciężki czas.
Czekaja nas chyba jakieś kluczowe decyzje niedługo.
to znaczy już częściowo zostały podjęte, ale jakoś do końca nie ma we mnie na nie akceptacji.
Ciężko mi. Ciężko mi. Nie wiem, co mam z tym zrobić;
nie wiem. czuję, jakbym na piersiach miała ogromny kamień. Ogromy.
Ciężko oddychać.......
Nie mamy dlas iebie czasu. Tylko praca, dom, rutyna, wykąpać dziecko, nakarmić. Brakuje czasu na rozmowę. Na chwilę spokoju. Na czas dla nas.
Jeszcze w tych chwilach, kiedy bardzo potrzebuję wsparcia, prawie wszyscy, na których liczyłam, odwrócili się ode mnie.
Smutne, ale prawdziwe. :(
piątek, 3 stycznia 2014
wtorek, 31 grudnia 2013
500. Na ten Nowy Rok...., ależ mi się numer posta trafił :)
"Na ściynści, na zdrowi,
na tyn Nowy Rok (...)
Cobyście mieli w kómorze, w łoborze,
co dej Panie Bozie
W kaźdym kóntku po dziecióntku,
a na piecu troje (...)
Cobyście byli zdrowi a wiesieli
Jako w niebie świynci janieli
Coby Wóm w studni nie chybiało wody,
a w chałpie zgody (...)"
Kochani najlepszego, tego, który nadchodzi 2014!
życzą Matka i Córka. I też Ojciec-Mąż.
:)
na tyn Nowy Rok (...)
Cobyście mieli w kómorze, w łoborze,
co dej Panie Bozie
W kaźdym kóntku po dziecióntku,
a na piecu troje (...)
Cobyście byli zdrowi a wiesieli
Jako w niebie świynci janieli
Coby Wóm w studni nie chybiało wody,
a w chałpie zgody (...)"
Kochani najlepszego, tego, który nadchodzi 2014!
życzą Matka i Córka. I też Ojciec-Mąż.
:)
czwartek, 19 grudnia 2013
499. Grudniowo
Fruuuuuu fruuuuu
ależ kurzem zarosło....... :P
Kochani, jestem. Moja codzienność ostatnio przypomina diabelski młyn w wesołym miasteczku.
No i jakoś straciłam wene do pisania. czy ktos chce czytać o moich pierdółkach?
NIe będzie tu wznisłych słów
Nie będzie tu reklam.
Cudownych kocyków dlad zieci za 400 zł sztuka.
Cudów na kiju.
Jest codzienność moja, nasza, dni trudne, łatwiejsze. różne.
Maluda miała szczepienie, poki co jest ok.
My przygotowujemy sie do Świąt.
Nie wpadłam w szał zakupów, dlatego ze prawie wszytskie prezenty kupilam w listopadzie ;P
Mi gwiazdorek przyniósł TO i TO i TO+ czapa+szalik :)
Pozwolił mi wybrać.
fajny jest :)
sciaskam was mocno
odezwe sie jeszcze przed Świętami
buziole
ależ kurzem zarosło....... :P
Kochani, jestem. Moja codzienność ostatnio przypomina diabelski młyn w wesołym miasteczku.
No i jakoś straciłam wene do pisania. czy ktos chce czytać o moich pierdółkach?
NIe będzie tu wznisłych słów
Nie będzie tu reklam.
Cudownych kocyków dlad zieci za 400 zł sztuka.
Cudów na kiju.
Jest codzienność moja, nasza, dni trudne, łatwiejsze. różne.
Maluda miała szczepienie, poki co jest ok.
My przygotowujemy sie do Świąt.
Nie wpadłam w szał zakupów, dlatego ze prawie wszytskie prezenty kupilam w listopadzie ;P
Mi gwiazdorek przyniósł TO i TO i TO+ czapa+szalik :)
Pozwolił mi wybrać.
fajny jest :)
sciaskam was mocno
odezwe sie jeszcze przed Świętami
buziole
piątek, 8 listopada 2013
498. W biegu
W biegu jestem.
Piszę. czytam, leżę, śpię.
jem.
W biegu.
Myśli me płyną w biegu. gdzie? gdzie? tu tu!
czas mnie goni.
Nie mam koncepcji na prezent mikołajowy dla Maludy.
A czuję oddech Mikołaja na plecach :P
A chce coś, no coś... dla niej, wiecie
Może To :) Ah sponsor by się przydał :P
W miedzyczasie tego biegu pracuję.
fajna jest praca w domu.
Podkręciłam śrubę na maksa.
Wiecej juz nie wydolę bo padnę na pysk!:P
Zatrzymać się umiem tylko przy niej.
Tylko. Na picie. Na obiadek. Na turlanie.
No i na szczeście.
Oby więcej tego zatrzymania było.
Oby.
Piszę. czytam, leżę, śpię.
jem.
W biegu.
Myśli me płyną w biegu. gdzie? gdzie? tu tu!
czas mnie goni.
Nie mam koncepcji na prezent mikołajowy dla Maludy.
A czuję oddech Mikołaja na plecach :P
A chce coś, no coś... dla niej, wiecie
Może To :) Ah sponsor by się przydał :P
W miedzyczasie tego biegu pracuję.
fajna jest praca w domu.
Podkręciłam śrubę na maksa.
Wiecej juz nie wydolę bo padnę na pysk!:P
Zatrzymać się umiem tylko przy niej.
Tylko. Na picie. Na obiadek. Na turlanie.
No i na szczeście.
Oby więcej tego zatrzymania było.
Oby.
niedziela, 13 października 2013
497. Wietrzenie
Glut wypędzony, oby na zawsze:) nadrabiamy zaległości.
Spacerujemy, cieszymy się, bawimy, tulimy.
Zwłaszcza.
bez glutów.
O!
Spacerujemy, cieszymy się, bawimy, tulimy.
Zwłaszcza.
bez glutów.
O!
sobota, 5 października 2013
496. Chorujemy
Kochani. U nas choróbska.
.... :(
najpierw mąż-tata, potem Maluta, teraz ja :(
odezwiemy się jak ozdrowiejem!
.... :(
najpierw mąż-tata, potem Maluta, teraz ja :(
odezwiemy się jak ozdrowiejem!
wtorek, 1 października 2013
495. Najbardziej
najbardziej cicha pora dnia?
Kiedy odkładam śpiące Dziecko do łóżeczka wstrzymując nawet oddech.........
Kiedy odkładam śpiące Dziecko do łóżeczka wstrzymując nawet oddech.........
piątek, 20 września 2013
494. Nie ogarniam, ... a może?
Nie ograniam dziś.
Z powodu planów weekendowych dziś muszę z lekka się zorganizować.
Nie lubię wyjeżdzać i zostawiać brudnej chaty :) może dlatego ze po powrocie przeważnie jestem "zmeczona odpoczynikiem" :) i nie chce mi sie sprzatać. :P
jedno pranie zlozylam
dugie sie wypralo
powiesiłam
zrobilam obiad
posprzatalam kuchnie
zaczelam nas nawet pakowac!
i kurze wytarlam
i rzeczy za małe Maluty odłożyłam
i odpoczęłam
i popracowałam :)
nie mówiłam ze pracuję?
a co, napisze jeszcze!
no matka multifunkcja normalnie!
to teraz idę posiedzieć
Z powodu planów weekendowych dziś muszę z lekka się zorganizować.
Nie lubię wyjeżdzać i zostawiać brudnej chaty :) może dlatego ze po powrocie przeważnie jestem "zmeczona odpoczynikiem" :) i nie chce mi sie sprzatać. :P
jedno pranie zlozylam
dugie sie wypralo
powiesiłam
zrobilam obiad
posprzatalam kuchnie
zaczelam nas nawet pakowac!
i kurze wytarlam
i rzeczy za małe Maluty odłożyłam
i odpoczęłam
i popracowałam :)
nie mówiłam ze pracuję?
a co, napisze jeszcze!
no matka multifunkcja normalnie!
to teraz idę posiedzieć
poniedziałek, 16 września 2013
493. Wczoraj
Wczoraj odwiedziłam ciocię, która ma raka.
Pierś.
Znika w oczach.
Guz wycięty 1,1 cm.
Teraz przechodzi najgorsze, chemie.
Raz w tygodniu wlew.
Tydzień dochodzenia do siebie, i znów.....
Nie ma już włosów, schudła, posmutniała.
Nie widziałam jej dawno.
Postarzala sie o kilka lat w kilka miesięcy.
:(
Wczoraj poszłysmy z Malutą trochę na robić "szumu" i pomóc nie myśleć.
No i dobrze.
1,5 godzuny latania za Malutą i śmiechu.
Boję się.
Myślę o przemijaniu.
Łzy cisna mi się do oczu.
:(
Powiedziałam tylko "będzie dobrze", bo tyle to byłam w stanie powiedzieć....
Pierś.
Znika w oczach.
Guz wycięty 1,1 cm.
Teraz przechodzi najgorsze, chemie.
Raz w tygodniu wlew.
Tydzień dochodzenia do siebie, i znów.....
Nie ma już włosów, schudła, posmutniała.
Nie widziałam jej dawno.
Postarzala sie o kilka lat w kilka miesięcy.
:(
Wczoraj poszłysmy z Malutą trochę na robić "szumu" i pomóc nie myśleć.
No i dobrze.
1,5 godzuny latania za Malutą i śmiechu.
Boję się.
Myślę o przemijaniu.
Łzy cisna mi się do oczu.
:(
Powiedziałam tylko "będzie dobrze", bo tyle to byłam w stanie powiedzieć....
wtorek, 10 września 2013
492. Ostatnio
Ostatnio tylko zdjęcia wrzucam, bo nie ma czasu na pisanie, kompletnie. Dni są jakieś takie krótkie, małe, ciągle brakuje.... Ostatni ciepły weekend wykorzystaliśmy na maxa. zdjęcia będą wkrótce.
Wczoraj miałam mega kryzys. zmęczeniowy. Ale bardziej psychiczny. jak mi coś pękło, to wyłam pół godziny, a potem się zastanowiłam dopiero dlaczego?? eh kobiety
Świtaja mi w głowie pewne pomysły, które chciałabym zrealizować. Jak tego nie zrobię, to czuję, że się uduszę :P no muszę :P na razie kombinuję, z której to strony ugryźć....
kochani, nie martwcie się, co u was jestem na bieżąco :) choć tyle :)
miłego dnia!
Wczoraj miałam mega kryzys. zmęczeniowy. Ale bardziej psychiczny. jak mi coś pękło, to wyłam pół godziny, a potem się zastanowiłam dopiero dlaczego?? eh kobiety
Świtaja mi w głowie pewne pomysły, które chciałabym zrealizować. Jak tego nie zrobię, to czuję, że się uduszę :P no muszę :P na razie kombinuję, z której to strony ugryźć....
kochani, nie martwcie się, co u was jestem na bieżąco :) choć tyle :)
miłego dnia!
sobota, 7 września 2013
poniedziałek, 2 września 2013
490. Anetko z bloga "Kolory życia"!
Kochana, nie mogę zobaczyć Twojego bloga, mimo, że jestem zalogowana jak zawsze :(
help! o co chodzi?
help! o co chodzi?
niedziela, 1 września 2013
489. Nasze "ładowanie akumulatorów" dzień 3 .... i 4 :)
Widzicie jakie mam zaległości?
jestem dopiero na 17 sierpnia, a tu juz mnie wrzesien zastał.... ;/
będzie wiec krotko: Karkonosze, a dokładnie Szklarska Poręba.
W górach wysoko nie byliśmy, ze względu na spontan za bardzo nie byliśmy zorganizowani, ale odpoczeliśmy, nabralismy perspektywy jak to się mówi :)
Nastepnym razem na pewno odwiedzimy Wodospad Kamieńczyka i Szklarki.
Ale i tak było fajnie, bo razem!
dzień czwarty i ostatni długiego weekendu spędziliśmy "u dziadków". Nie wyłamię się pisząc, że tez było fajnie, i szkoda, że tak krótko.
następny post będą to urodziny Córy i mix komórkowy.
jestem dopiero na 17 sierpnia, a tu juz mnie wrzesien zastał.... ;/
będzie wiec krotko: Karkonosze, a dokładnie Szklarska Poręba.
W górach wysoko nie byliśmy, ze względu na spontan za bardzo nie byliśmy zorganizowani, ale odpoczeliśmy, nabralismy perspektywy jak to się mówi :)
Nastepnym razem na pewno odwiedzimy Wodospad Kamieńczyka i Szklarki.
Ale i tak było fajnie, bo razem!
dzień czwarty i ostatni długiego weekendu spędziliśmy "u dziadków". Nie wyłamię się pisząc, że tez było fajnie, i szkoda, że tak krótko.
następny post będą to urodziny Córy i mix komórkowy.
niedziela, 25 sierpnia 2013
488. Nasze "ładowanie akumulatorów" dzień 2 :)
Mimo, że do takiego zoo z prawdziwego zdarzenia mamy kawałek, znalazło sie jednak jakieś malutkie :P, żeby można było pokazanie zwierzątek córce uskutecznić:)
no i pojechaliśmy.
Bałam sie ze na miejscu zastane "brud"typu nieposprzatane po zwierzatkach, przepelnione kosze itp, ale jestem mega pozytywnie zaskoczona.
Było mega.
Zwierzątek tyle jak na możliwości wytrzymałościowe roczniaka :) duży plus!
no i pojechaliśmy.
Bałam sie ze na miejscu zastane "brud"typu nieposprzatane po zwierzatkach, przepelnione kosze itp, ale jestem mega pozytywnie zaskoczona.
Było mega.
Zwierzątek tyle jak na możliwości wytrzymałościowe roczniaka :) duży plus!
piątek, 23 sierpnia 2013
487. Nasze "ładowanie akumulatorów" dzień 1 :)
W pierwszy wolny dzień "dlugiego weekendu" - środa - uskuteczniliśmy krótką wycieczkę za miasto.
Było fajnie. Spacer w ciszy i spokoju, jedzonko na świeżym powietrzu, tuptanie, śmiechy, cisza też :).
No i koniki. Malusia zapatrzona.
Jeden z nich nazywał się Brawur. jak przeczytałam to córce, zaczęła brawo bić :) haha grunt to dobra komunikacja!
ps. Przed nami urodzinowy weekend :), ale obiecuję się odezwac, bo w zanadrzu mam ciag dalszy fotograficznych relacji. Buziaki kochani
Było fajnie. Spacer w ciszy i spokoju, jedzonko na świeżym powietrzu, tuptanie, śmiechy, cisza też :).
No i koniki. Malusia zapatrzona.
Jeden z nich nazywał się Brawur. jak przeczytałam to córce, zaczęła brawo bić :) haha grunt to dobra komunikacja!
ps. Przed nami urodzinowy weekend :), ale obiecuję się odezwac, bo w zanadrzu mam ciag dalszy fotograficznych relacji. Buziaki kochani
Subskrybuj:
Posty (Atom)












