Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje sprawić byś był jak reszta...
piątek, 1 lipca 2011
Dziś imieniny
Wpadają tez po południu znajomi z dziećmi, mam nadzieję na miłe popołudnie. Zamawiam pizze bo mi się gotować nie chce :) hi hi jak widać troszku mi już lepiej....
Poza tym w porządku. Brzuch boli coraz mniej. To budujące :)
Ja leniuchuję, ale już nie leżę plackiem. Jest ok.
Uświadomiłam sobie, ze dziś pierwszy lipca. Juz pół roku za nami.
Szok
jak ten czas leci
Chce go zatrzymać...
środa, 29 czerwca 2011
Bez pośpiechu
Potem śniadanie, spokojne, wspólne.
Film, książka, chwila spokoju.
Bez pośpiechu. Powoli. jak ślimak :P. Cieszę się, że ptaki śpiewają mi za oknem. nie słyszałam ich już tak dawno... Dlaczego? Dlaczego się tak zagalopowałam?
*
Szwy zdjęte. Teraz mam na brzuchu 4 kwadratowe plastry. Mówię do męża, że ma w domu połamańca...
:D
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Czytam
Ciekawe na ile mi wystarczą, bo coś czuje że szybko pójdzie biorąc pod uwagę ilość mojego wolnego czasu :)
Dziś dałam znać w pracy, ile mnie nie będzie. Chyba mają lekką załamkę, ale cóż? W tej chwili myślę tylko o sobie i o swoim zdrowiu.
Dziś znów odpoczywam i leżę dużo, bo brzuch boli.
niedziela, 26 czerwca 2011
Niedziellla
Pogoda taka se, ale ze się na spacer bynajmniej na razie nie wybieram, wiec mnie to.... hmm hmmm
Niedziela będzie odpoczynkiem.
tyle
sobota, 25 czerwca 2011
Dziś
Jest dobrze. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej. Cieszę się, że nie ma na razie upałów. Człowiek się zawsze bardziej męczy.
Na razie to tyle. Odezwę się wkrótce. Trzymajcie się ciepło. Idę poczytać, co u Was.
Za mną
Nie wystarczy pokochać,
trzeba jeszcze umieć
wziąć tę miłość w ręce
i przenieść ją przez całe życie.
A. Bekannte
Przepraszam Was, że tak długo nie pisałam. Za mną kilka dni w szpitalu i laparoskopia. Jestem trochę obolała, ale daję radę. :) We środę zdjęcie szwów. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej. Trochę męczy mnie kaszel, co jest wkurzające, bo jak kaszlę to trzymam się za brzuch. :) Kuśtykam po domu. Dwa tygodnie z hakiem będę na zwolnieniu. Może dzięki temu uda mi się więcej pisać :)
Dziękuję mojemu kochanemu Mężowi za to, że mnie wspierał i wpiera, że mi pomaga i się mną opiekuje. Ostatnie dni były dla mnie szczególnie trudne. Wiem, że dla Ciebie też. Dzięki Tobie było mi lżej...
Dziękuję za wszystko. Za to, że jesteś.
Kocham.
środa, 15 czerwca 2011
niedziela, 12 czerwca 2011
Niedziela
Od piatku mam lekką migrenę.
Wychodzi ze mnie stres.
Śpię 10h a i tak jestem zmęczona.
czekam na koniec tego szaleństwa.
Dziś jedyną moja aktywnością raczej będzie "kanapowanie". No, może z pół godziny rowerka.
Słońca nie ma. :( Pewnie zacznie świecić jak trzeba będzie w robocie siedziec :(
Ehhhh
W związku
W drugim sklepie panował wielki haos. Ustawiano nowe aranżacje, mało nie przewróciłam sie przez rozłożone wiertarki i kabelki.(Dlaczego robią to podczas kiedy Klienci są już w sklepie??) Hałas był taki, że nie słyszałam, co mówię do Małża. Git. Wyszłam szybciej niż miałam w planie. Kolekcje kafelek z tego co widziałam od 3 lat te same. Poza tym nie będę robić zakupów w takim hałasie. Koniec kropka.
Ostanie podejście, to "największymarketbudowlanywpolsce". Ludzie wściekli się. Jakby wszyscy właśnie w tą sobote musieli tam coś kupić. Kolekcja kafelek mnie nie powaliła. Kolory, które nas interesują (brąz i wanilia) jak na lekarstwo. Jakbym musiała, to bym coś wybrała. Ale nie muszę. Może i na szczęście. Fajną mozaike widziałam, może zamontujemy ją wkoło lustra. Zobaczymy.
piątek, 10 czerwca 2011
9
W piątek.
Sajgon i befast.
Albo gorzej.
Ci, którzy umieja się "ustawić" są na L4.
A czemu by nie????!??!?
Bo prostu Bosko!
Odezwę się jutro, jak się ogarnę.
Chciałabym być tu:

niedziela, 5 czerwca 2011
Relaksik
O 3 nas ranem miałam pobudkę, bo bardzo "kulturalni" młodzi ludzie darli się pod naszym blokiem, no cóż młodzi są, ale o 3 to mogliby dać ludziom normalnym spać :D
Poza tym planujemy dziś spacer, choć jak o tym myślę, jak jest gorąco, to bym prędzej na jakiejś plaży poleżała :)
najlepiej zagranicznej :D
Ide czytać co u Was...
Dziękuje za wpisy pod poprzednią ":(" notką
Wspomnienie zeszłego weekendu
piątek, 3 czerwca 2011
:(
Nie mam swego miejsca.
Czuję się zagubiona.
Boje się.
To co jest, i to co ma być w najbliższej przyszłości przeraża mnie. Nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Muszę przejść przez to sama, ale nie wiem, czy dam radę. Strasznie się boję.
Nie wiem co robić.
Nie wiem, gdzie pójść.
Nie ma mnie.
Jestem powietrzem.
Nie wiem, gdzie jestem ja...
Nie ma nikogo.
Pustka.
Spadam.
…
jest tylko ból i strach
Zżerają mnie....
sobota, 28 maja 2011
No i....
Dla własnego zdrowia psychicznego o 15:30 stwierdziłam, że muszę wyjść. Sprawy niezałatwione będą musiały poczekać do poniedziałku. Może w weekend uda mi się zdystansować.
Poza tym...
Mam nadzieję na miło spędzony weekend. Pełen miłości i ciepłych chwil dla Bliskich.
Idę czytać, co u Was.
*
niedziela, 15 maja 2011
Ciągle pada
Zastanawiam sie, może byśmy wyskoczyli do kina. Coś bym obejrzała, ale nie za długie, bo zasnę :D.
Ide poczytać co u Was.
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Czasem...
Nie mogę zrzucić ciężaru z mojej piersi. Utkwił tam na dobre.
Serce szybciej zaczyna bić.
Też się boi.
środa, 4 maja 2011
Majówka cz.2 (ostatnia:)
Naprawdę warto pojechać, jeżeli ktoś jest zainteresowany więcej info podam na prv. Safari zwiedza się jadąc własnym samochodem. Co bardziej ciekawskie zwierzęta (np. osły) wkładają głowę do środka samochodu jeżeli się tylko otworzy okno :)
Sami zobaczcie, takie dzikie zwierza, z tak bliska :D . Tylko lew był za siatką, i to podwójną.
[caption id="attachment_1728" align="aligncenter" width="300" caption="Bawoły"]
[/caption][caption id="attachment_1719" align="aligncenter" width="300" caption="Zeberki :)"]
[/caption][caption id="attachment_1720" align="aligncenter" width="300" caption="Wielbłądy"]
[/caption][caption id="attachment_1721" align="aligncenter" width="300" caption="Jakieś kopytne"]
[/caption][caption id="attachment_1722" align="aligncenter" width="199" caption="Osioł"]
[/caption][caption id="attachment_1723" align="aligncenter" width="300" caption="Surykatki"]
[/caption][caption id="attachment_1724" align="aligncenter" width="300" caption="Kangury"]
[/caption]... I wiele wiele innych..
:D
wtorek, 3 maja 2011
Majówka cz.1
Poniżej troszkę tego, co zostało pierwszego dnia uchwycone w obiektywie...
[caption id="attachment_1705" align="aligncenter" width="300" caption="Jezioro Niesłysz"]
[/caption]
[caption id="attachment_1706" align="aligncenter" width="300" caption="Jezioro Niesłysz"]
[/caption]
[caption id="attachment_1708" align="aligncenter" width="300" caption="Jezioro Niesłysz"]
[/caption]
[caption id="attachment_1709" align="aligncenter" width="300" caption="Jezioro Niesłysz"]
[/caption]
[caption id="attachment_1710" align="aligncenter" width="300" caption="Jezioro Niesłysz"]
[/caption]
[caption id="attachment_1711" align="aligncenter" width="300" caption="Jezioro Niesłysz"]
[/caption]
Teraz spadam odpoczywac :D - nie ma to jak odpoczynek po odpoczynku :)
Pozdrawiam Was majowo i ciepło i lece czytać, co u Was.
środa, 13 kwietnia 2011
Budzę się z zimowego snu
U mnie po staremu. Pracuję. Z dystansem do siebie i do tego, co robię. Nieraz mam wnerwa, ze tak dużo muszę zrobić tak szybko, ale ... jest ok. Cieszę się na nachodzące wolne dni, wiem, że należy mi się odpoczynek. Będziemy mieli z Mż więcej czasu dla siebie. Na spacery, gotowanie, na wspólne spędzanie czasu.Nadchodzący "wolny" czas planujemy spędzić z rodziną i przyjaciółmi.
Cieszę się z tego. Staram się odgonić czarne myśli...
W weekend 3 ostatnia część szkolenia, jakoś wytrzymam, choć troszkę godziny mi nie odpowiadają: sobota 10:00-17:40 i w niedzielę tak samo. Wolałabym pójść na 8:00 i szybciej skończyć, no ale cóż?:) dam rade:)
W niedzielę oglądałam skoki ze spadochronu, na żywo:) postaram się wrzucić fotki, są rewelacyjne:)
Mimo, że ostatnio nie mam weny do pisania, poczytuję co u Was.
czwartek, 31 marca 2011
Jestem jestem
Ktoś tu jeszcze zagląda?:)
W ogóle nie mam weny, żeby pisać.
Dużo mam na głowie.
Czekam na spokój. Proszę, by przyszedł. czekam na TEN dzień.
3 weekendy pod rząd czeka mnie teraz szkolenie.
Wiem, że będzie ciężko, ale jakos dam radę.
Będę miała mniej czasu na myślenie.
chyba?
piątek, 18 marca 2011
Cieszę się
Przez ostatni czas troszkę się działo. Przede wszystkim kilka dobrych dni byłam przeziębiona i dogorywałam w domku. Załzawione oczy i katar nie pozwoliły mi patrzeć w klawiaturę:) Teraz już jest dobrze. Ogarnęłam się.
Obecna pogoda mnie lekko dobija i zniechęca do wszystkiego. No dziś w pracy to myślałam ze nie wyrobię, liczyłam tylko ile jeszcze do 16:00.... no comments.
***
Staram się cieszyć każdym dniem. Nie myśleć, co by było gdyby... Nie czekać na kolejne dni tylko umieć się zatrzymać właśnie tu i teraz. Nie mówię, że jest mi z tym łatwo. Bo nie jest. Ale muszę. Dla siebie, dla Mż, dla nas....
niedziela, 6 marca 2011
Niedzielny spacer
[caption id="attachment_1676" align="aligncenter" width="300" caption="Zima"]
[/caption][caption id="attachment_1677" align="aligncenter" width="300" caption="Zima"]
[/caption][caption id="attachment_1678" align="aligncenter" width="300" caption="Zima"]
[/caption][caption id="attachment_1679" align="aligncenter" width="300" caption="Zima"]
[/caption][caption id="attachment_1680" align="aligncenter" width="300" caption="Zima"]
[/caption]
sobota, 5 marca 2011
No i...
Ostatnio za bardzo myślę co by było gdyby..., i że bardzo bym chciała cośtam...zamiast cieszyć się, tym, co przynosi każdy kolejny dzień. Jakoś muszę się od tego uwolnić. Nie wybiegać za bardzo w przyszłość, tylko cieszyć się tym, co jest.
***
Dziś na obiad planuje pierogi ruskie :D. farsz już sobie zrobiłam wczoraj, także luzz :)
A co u Was? Jak mija niedziela?
niedziela, 27 lutego 2011
Sunshine award
[caption id="attachment_1658" align="aligncenter" width="188" caption="Sunsine award"]
[/caption]W związku z tym napiszę o 10 rzeczach, które mnie uszczęśliwiają :) :
1. Mój Mąż :), za to, że potrafimy w tym samym momencie pomyśleć i powiedzieć o tym samym...
2. Książki, ciągle je kupuję lub pożyczam i ciągle czytam,
3. Urlop, czas który mogę poświęcić w pełni bliskiej osobie, także sobie, i zająć się pierdołkami, na które "normalnie" nie ma czasu:)
4. Podróże, co nieodłącznie wiąże się pkt 3.,
5. Gotowanie: zwłaszcza nowe potrawy i eksperymenty w kuchni:)
6. Czas, w którym nie muszę iść do pracy ani się spieszyć,
7. Zakupy:) jak to kobieta lubię czasem zaszaleć:)
8. Spotkania z Przyjaciółmi, mimo że rzadkie zawsze na nie czekam,
9. Oglądnie filmów, kino (nie mylić z oglądaniem telewizji :D)
10... mój blog, zaglądacie tu, więc wiecie jak jest :D
Zapraszam do zabawy blogowe koleżanki, (mam Was zlinkowane z prawej strony :) ) Zasadą przyznawania wyróżnienia jest podziękowanie za wyróżnienie, umieszczenie u siebie linka do osoby, która Cię wyróżniła, umieszczenie u siebie loga wyróżnienia, przekazanie nagrody kolejnym 10 blogom, umieszczenie linków do tych blogów, powiadomienie o tym nominowanych osób.
No to do dzieła dziewczyny!
niedziela, 20 lutego 2011
Jako...
Ale chyba taki już urok dzieciństwa.
Prawda?
Od tamtego czasu wiele sytuacji mnie zaskoczyło, wiele pewnie omineło, ale przyszły inne, może lepsze? Te, które składają się na codzienne dni. Które codzienność wypełniają.
Są jeszcze jakieś "rzeczy", o których marzę, czasem boję się, że ich nie zrealizuję, że tam pozostaną...
Wierzę mocno i zmierzam do tego, aby pomóc marzeniom.
Ale czy to wystarczy?
niedziela, 13 lutego 2011
Happy Valentines Day
Dziękuję Wam bardzo za wsparcie.
Wczoraj mieliśmy nasze Walentynki:) Można chyba tak z dwa dni wcześniej :) A co tam:) Poszliśmy do kina, na komedię.
Fabuła nie powala :D, żadny to ambitny film, ani takie tam, ale 3/4 filmu się śmiałam:) I chyba o to chodziło.
Przede mną kolejny tydzień w pracy. Jakoś nie mam weny. Mam nadzieję, że jutro mi wróci.
Trudne sprawy przekładam... Wiem, że kiedyś trzeba będzie się z nimi zmierzyć.
Ale jeszcze nie dziś.
***
Z Okazji jutrzejszych Walentynek życzę Wam dużo miłości :)
środa, 9 lutego 2011
Podły ten świat
Nadzieja i miłość się gdzieś zgubiły.
Jak to tak?
Nie wiem?
... Nie chce mi się ich szukać.
Ogarnięta jestem całkowitą obojętnością. Ale jest ona jakby poza mną. Wydaje mi się, że jestem silna. W „środku”. Obojętność jest na zewnątrz. Buduje mur. Bez niego nie dam rady.
Patrzę na ten świat i dużo we mnie goryczy.
Nie potrafię inaczej. Nie potrafię zwalczyć w sobie tych negatywnych emocji.
...
Zazdrość
Złość
Smutek
Żal
Rozgoryczenie
...
Poza tym nie ma nic więcej we mnie.
Jest jeszcze tylko strach.
On mnie chyba nigdy nie opuści.
...













