Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiece marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiece marzenia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lutego 2013

398. Codziennie

Codziennie zwyczajnie. Czas leci nieubłaganie. Nie nadążam. Córa rośnie. Za nią też nie nadążam. Roluje się w każdą ze stron, tzn. przewraca brzuch plecy i tak w kółko. :) Radość moja.

Dni są ciężkie.
Powietrze jest ciężkie, nie mogę oddychać.
nie ma dla mnie miejsca gdzieś.
Duszę się.

Bardzo bym chciała dużo powiedzieć.
Co czuję,
co robię,
gdzie byłam,
co bym chciała,
o czym myślę,
czego się boję,
o czym marzę....

Moje serce wypełnia żal.
Obawiam się, że coś odeszło bezpowrotnie.
Nie umiem sobie znaleźć miejsca w tym wszystkim.
A może mnie tu już całkiem nie ma?
Może mnie tu już całej nie ma?

niedziela, 20 grudnia 2009

Lenistwo i natłok myśli...

Kiedy za oknem wszystko przykrywa biały puch, lubię siedzieć sobie w ciepłym domku. Czytam gazetę i nie myślę o tym, co  za oknem. W grudniowym numerze walnęli artykuł o szczęściu i zadowoleniu z życia. Wszystko pięknie ładnie wygląda. Ale jak jest w rzeczywistości?

Ostatnio chodziłam poddenerwowana i warczałam na wszystkich, nerwówa w pracy dała o sobie znać:(. Mam nadzieje, ze podczas wolnych dni trochę się zdystansuje i przejdzie mi to... wrrrr:)

Zastanawiam się już, jaki będzie ten 2010 rok i co nam przyniesie... Ma nadzieję, ze nowe wyzwania, dobre decyzje i ech... niech reszta pozostanie nieoczekiwanym...:).

Byle do Świąt...!

piątek, 18 grudnia 2009

Coraz bliżej Święta...

Czuję w kościach, że zbliżają się święta. :) Mam przerwę od pracy, która na pewno dobrze mi zrobi... Tak w sumie jakby taki mały urlopik, bo do pracy zawitam dopiero 04 stycznia, cieszy mnie to niezmiernie !!!! Na Święta "zamawiałam" śnieg, i proszę całe miasto zasypało :) tak, że aż z ledwością przejechać można. Ech... Wczoraj byłam u fryzjera, jakoś mi dziwnie ze ściętymi włosami, ale pewnie za kilka dni się przyzwyczaję. Moja fryzjerka pani L. znalazła na szczęście dla mnie czas:) w tym natłoku klientek. Wczoraj się troszkę po fryzjerze wymarzłam na mrozie (chyba było z minus piętnaście, ale mam nadzieję, że to się nie skończy katarem.

Do Świąt podchodzę spokojnie, prezenty już mam, cieszę się, że spędzimy troszkę czasu z Bliskimi. Nie uczestniczę w przedświątecznym szaleństwie, ludzi przepychających sie na wyprzedażach... Czy to są rzeczywiste wyprzedaże, to już pytanie, na które każdy sobie musi odpowiedzieć :).

Jutro mam zamiar się wyspać, (zawsze tak mam w pierwszy dzień urlopu:). Ale potem pewnie znów coś napiszę.

Mam takie różne małe marzenia... o odpoczynku, chwili dla siebie przy książce, dla nas, zatrzymaniu w gonitwie dnia....

Mam nadzieję, że się spełnią w najbliższych dniach...