Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dużo pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dużo pracy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2010

Luzzzzzzzz..........

Dałam na luz. Dziś mam wolne:) i cieszę się tym już od rana...

Po pierwsze: Wyspałam się w końcu; He he MŻ zrobił pierwszy śniadanie i skoro ja nie muszę wstawać on też poszedł do pracy na później :)

Po drugie: Poszłam na zakupy, żeby się odstresować, kupiłam spodnie (śliczne czarne oczywiście za długie) i śliczną niebieską koszulkę :);

Po trzecie: Nie odbieram telefonów absolutnie żadnych, a tym bardziej z pracy..., chyba żeby MŻ by zadzwonił :)

Po czwarte: Cieszę się, że jeszcze dwa dni weekendu przede mną, dłużej niż zwykle;

Po piąte po szóste, po siódme: Obiecałam sobie, ze absolutnie i pod żadnym pozorem nie będę myślała w ten weekend o pracy. O pracy, która mnie stresuje i wykańcza ostatnio.

Ach...

A u nas jest tak...

[caption id="attachment_902" align="aligncenter" width="225" caption="Zima"][/caption]

A u Was jak...?

...

sobota, 16 stycznia 2010

Jak ten czas leci

Jak ten czas leci.... dopiero mieliśmy przygotowania do Sylwestra, a tu już 16 stycznia... Niewiarygodne. Nowy rok upływa nam spokojnie. W pewnym sensie wszechobecne zimno i góry śniegu troszkę demobilizują mnie troszkę do jakiegokolwiek wysiłku. Popołudnia (i nie tylko) preferuje spędzać w ciepłym domku :) i chyba dopiero wiosna "wybudzi" mnie z tego stanu spowolnienia. Mobilizuje,aby znowu wrócić do swoich ćwiczeń, (miałam wrócić na początku stycznia), ale jakoś przed lutym nie wydaje mi się, żebym pokonała swoje "lenistwo":) . Tygodnie upływają trochę monotonnie, zimowo, zastojowo, ale jakoś nie przejmuję się tym, zima raczej tak mam:). Na półeczce leża dwa ostatnie tomy sagi "Zmierzch", za które zamierzam się w ten weekend zabrać. Planuję też dziś małe sprzątanko, ale takie bez przesady, bo kilka dni temu pucowaliśmy domek bez opamiętania.

W pracy ostatnio trochę nie ogarniam, sprawy mi się nawarstwiają, na szczęście na razie tylko te "mniej ważne". W poniedziałek z rana jeszcze będę musiała zająć się dokończeniem tych z piątku :(. Nie podoba mi się to, bo wydaje mi się wtedy, że jestem do tyłu i że z niczym nie zdążam. Mam nadzieję, że najpóźniej w poniedziałek do południa to wszystko się wyprostuje. Kurcze gdzieś te bezstresowe dni w pracy, kiedy pracy miałam "w sam raz" skończyły się. A ja pytam: gdzie jesteście??

Tak czy tak zanim będzie poniedziałek, mam przed sobą jeszcze dwa dni sobotnio/niedzielne :). I mam zamiar się tym cieszyć!

Życzę Wam Kochani miłego weekendu!

piątek, 15 stycznia 2010

Dzisiaj krótko

Dzisiaj będzie krótko. Bardzo pracowity tydzień. Przeokropny :(. Dawno mnie tu nie było, ale  w najbliższych dniach postaram się nadrobić. Właśnie wydusiłam z siebie resztki kreatywności...

Niech już będzie weekend

plisssss....