Córcia moja wybredna jest. Jak chce, to ładnie zje, a jak nie to tylko dwie łyżeczki i buzia w ciup :) he he i rób se matka co chcesz. hmmm.
Mimo to, powoli rozwijamy sie kulinarnie. To znaczy, kilka nowych produktów poszło. Dla nas dorosłych niby banały, ale dla dziecka to coś :)
I tak w ciagu ostatnich dwóch tygodni Malusia jadła:
- chrupki kukurydziane,
- żółtko,
- chlebek do rączki :)
- banan (wiem, że niby od 8 miesiąca, ale dałam już) - trochę poszło skrobanego ode mnie i trochę ze słoiczka mieszanego z jabłuszkiem.
W weekend wskoczy do tego ryba (łosoś) i może kalafior.
Wybitnie ostatnio jadła ładnie kaszkę Holle pomieszaną z jagodami i jabłuszkiem. Sama byłam w szoku gdzie to zmieściła. Tylko wiadomo, co jagody robią, wiec znów tak codzinnie jej tego dawać nie mogę, prawda?
Podajecie swoim dzieciom czasem soki?
Znalazłam takie bobofruty bez cukru, i chyba spóbuję dać. problem w tym, że mała cośtam z jednej butli ciumka (ogolnie nie dała sie do ŻADNEJ butli przekonać) i z niekapka tez jeszcze nie pije. Cóż, zobaczymy, może soczek w tym pomoże. Bo jak na razie to szły tylko rumianek, koperek i woda. Herbatki oczywiscie te parzone, nie te granulowane, które w składzie maja cukier na pierwszym max drugim miejscu zaraz po konserwantach.
Przyznam sie, chciałam jej jakąś inną "lepszą" dzieciową herbatkę kupić, ale przykładowo w malinowej granulowanej maliny były w składzie na ostatnim miejscu w ilości 0,02%. :(
Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje sprawić byś był jak reszta...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie dzieci. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 kwietnia 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
423. Rozszerzanie diety dziecka - cd
Z rozszerzaniem diety Malusiej szału nie ma. Tzn. chętnie je to, co lubi, a jak już nie lubi, to wchodzi jej tak średnio.
Lubi kaszkę manne, kaszkę Holle, jabłuszko i marchewkę "do rączki", śliwki ze słoiczka gerber i zupę warzywna moją (ziemniak, marchewka, por, pietruszka, seler+oliwa Holle).
Tak średnio lubi gruszki, jabłuszko z jagodami, marchewkę ze słoiczka, jabłuszko ze słoiczka, manne pomieszaną z owocami - czasem próbuję zrobić jej małe oszustwo, ale się nie nabiera :)
Zjada przeważnie po 1 łyżeczce :(: zupy brokułowej - bleeee, ziemniaczków z dynią - bleee.
Wczoraj pierwszy raz podałam mięso - indyka w zupie. Jakoś wymęczyła z 3 łyżeczki, szału nie było.
Jutro, żeby się nie zapchała, znów jakieś owoce.
Cały czas mam odczucie, że ona za mało je. Owoce ze słoiczka np. gerber, to czasem starczają jej na 3 dni... Ale jednocześnie nie zmuszam jej do jedzenia. Nie chcę wychować niejadka....
Pytanie: z czym podajecie swoim dzieciom żółtko jajka? W zupie?
Jakieś rady, żeby dziecko jadło chętniej? :)
Lubi kaszkę manne, kaszkę Holle, jabłuszko i marchewkę "do rączki", śliwki ze słoiczka gerber i zupę warzywna moją (ziemniak, marchewka, por, pietruszka, seler+oliwa Holle).
Tak średnio lubi gruszki, jabłuszko z jagodami, marchewkę ze słoiczka, jabłuszko ze słoiczka, manne pomieszaną z owocami - czasem próbuję zrobić jej małe oszustwo, ale się nie nabiera :)
Zjada przeważnie po 1 łyżeczce :(: zupy brokułowej - bleeee, ziemniaczków z dynią - bleee.
Wczoraj pierwszy raz podałam mięso - indyka w zupie. Jakoś wymęczyła z 3 łyżeczki, szału nie było.
Jutro, żeby się nie zapchała, znów jakieś owoce.
Cały czas mam odczucie, że ona za mało je. Owoce ze słoiczka np. gerber, to czasem starczają jej na 3 dni... Ale jednocześnie nie zmuszam jej do jedzenia. Nie chcę wychować niejadka....
Pytanie: z czym podajecie swoim dzieciom żółtko jajka? W zupie?
Jakieś rady, żeby dziecko jadło chętniej? :)
wtorek, 19 marca 2013
420. Rozszerzanie diety dziecka - cześć kolejna
Kilka słów o tym, jak nam idzie rozszerzanie diety.
Zaczęliśmy od marchewki w słoiczku :), teraz Malusia je "mieszanie" tzn. częściowo je ze słoiczków, głównie owoce, a częściowo ja gotuję. Ostatnio zupę warzywną i brokułową. Warzywna "wchodziła" lepiej :) ale brokuł też się przyjał. Owoce je same, ale często też mieszam jej z kaszą np. manną albo inna z kartonika (w tej chwili Holle). Zależy od humoru, czasem zje więcej, czasem mniej.
Do tej pory jadła:
- marchewkę,
- ziemniaki,
- dynię (bez szału:/),
- brokuł,
- pietruszkę,
- seler,
- jabłko,
- czarne jagody,
- śliwki,
- kaszkę pszenną,
- kaszkę mannę,
- jako dodatek olej roślinny (rzepakowy+słonecznikowy+konopny).
Z rączki "gryzione" było też jabłuszko i marchewka. Zachwyt normalnie!
Jakieś pomysły, jak podac dziecku kukurydzę, groszek, brukselkę, kapustę czerwoną, białą? Z czym to polączyć?
Niedługo też planuję podać mięso. Nie wiem tylko, czy samemu spróbowac coś ugtować (w tych mikroskopijnych ilościach:) czy spróbować ze słoiczkiem....
Zaczęliśmy od marchewki w słoiczku :), teraz Malusia je "mieszanie" tzn. częściowo je ze słoiczków, głównie owoce, a częściowo ja gotuję. Ostatnio zupę warzywną i brokułową. Warzywna "wchodziła" lepiej :) ale brokuł też się przyjał. Owoce je same, ale często też mieszam jej z kaszą np. manną albo inna z kartonika (w tej chwili Holle). Zależy od humoru, czasem zje więcej, czasem mniej.
Do tej pory jadła:
- marchewkę,
- ziemniaki,
- dynię (bez szału:/),
- brokuł,
- pietruszkę,
- seler,
- jabłko,
- czarne jagody,
- śliwki,
- kaszkę pszenną,
- kaszkę mannę,
- jako dodatek olej roślinny (rzepakowy+słonecznikowy+konopny).
Z rączki "gryzione" było też jabłuszko i marchewka. Zachwyt normalnie!
Jakieś pomysły, jak podac dziecku kukurydzę, groszek, brukselkę, kapustę czerwoną, białą? Z czym to polączyć?
Niedługo też planuję podać mięso. Nie wiem tylko, czy samemu spróbowac coś ugtować (w tych mikroskopijnych ilościach:) czy spróbować ze słoiczkiem....
czwartek, 28 lutego 2013
405. Rozszerzanie diety dziecka
Malusia nam rośnie.
Już po skończonym 5 miesiącu podajemy gluten w postaci kaszy manny naprzemiennie z kaszką pszenną Holle. Przyjęło się. Dziecię kaszkę wcina z umiłowaniem. Po skończeniu kaszki pszennej mam zamiar w to miejsce wprowadzić inne, coby dziecię smaki poznało (gryczaną, jaglaną - choć ta bez glutenu - i inne.). Najważniejsze: koniecznie bez cukru. Kaszki Holle na szczęście ten wymóg spełniają. Chciałabym znaleźć jeszcze jakieś inne bezcukrowe, wiem ze Nestle chyba jakieś ma te kartonikowe, muszę się rozejrzeć.
Minus jedynie taki, że dziecię moje bezbutelkowe i butli tknąć nie chce. Jakby ją gryzła :). Jak podaję łyżeczką - wcina wszystko :)
No trudno, próbowałam, próbowałam, ale z butli tylko herbatka idzie, kaszka niestety nie - nie będę już chyba Malusiej męczyć. Wydaje mi się, że butlę odpuszczamy.
Oprócz tego "poszła" też już marchewka i jabłuszko - chyba "przyjęte". Zobaczymy co dalej. Na razie jest dobrze.
ps. mamie marchewka ze słoika nie smakowała :D - w weekend ugotuję "normalną" marchewkę w sensie taką jak dla nas - i zobaczymy jak Mała będzie jeść :)
Zaglądające tu mamy - polecacie jakieś kaszki dla dzieci z glutenem i bez cukru i zbędnych polepszaczy?
Już po skończonym 5 miesiącu podajemy gluten w postaci kaszy manny naprzemiennie z kaszką pszenną Holle. Przyjęło się. Dziecię kaszkę wcina z umiłowaniem. Po skończeniu kaszki pszennej mam zamiar w to miejsce wprowadzić inne, coby dziecię smaki poznało (gryczaną, jaglaną - choć ta bez glutenu - i inne.). Najważniejsze: koniecznie bez cukru. Kaszki Holle na szczęście ten wymóg spełniają. Chciałabym znaleźć jeszcze jakieś inne bezcukrowe, wiem ze Nestle chyba jakieś ma te kartonikowe, muszę się rozejrzeć.
Minus jedynie taki, że dziecię moje bezbutelkowe i butli tknąć nie chce. Jakby ją gryzła :). Jak podaję łyżeczką - wcina wszystko :)
No trudno, próbowałam, próbowałam, ale z butli tylko herbatka idzie, kaszka niestety nie - nie będę już chyba Malusiej męczyć. Wydaje mi się, że butlę odpuszczamy.
Oprócz tego "poszła" też już marchewka i jabłuszko - chyba "przyjęte". Zobaczymy co dalej. Na razie jest dobrze.
ps. mamie marchewka ze słoika nie smakowała :D - w weekend ugotuję "normalną" marchewkę w sensie taką jak dla nas - i zobaczymy jak Mała będzie jeść :)
Zaglądające tu mamy - polecacie jakieś kaszki dla dzieci z glutenem i bez cukru i zbędnych polepszaczy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)