Nie mam najlepszego czasu ostatnio. Czuję się przytłoczona. czuję się niezrozumiana. Tylko wizja nadchodzącego długiego weekendu pod koniec miesiąca mnie jakoś pociesza :) mam nadzieje, ze w pracy się wszystko poukłada i sie uda mieć długi weekend, bo jak na chwile obecna jeszcze nie wiadomo :(.
Przyszły tydzień znów "zadaniowy" zanim się pewnie obejrzę, znów będzie piątek. czy to dobrze? nie wiem.
Nieuchronnie zbliża się Boże Narodzenie, a ja nie wiem, czy chcę. Ono przypomina mi o nieuchronności upływającego czasu. Jeszcze nie wiemy, gdzie będziemy je spędzać. Wiem, że nie będzie łatwo.
Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje sprawić byś był jak reszta...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 października 2011
poniedziałek, 8 lutego 2010
I już po weekendzie
Weekend minął w rozjazdach rodzinnych. Fajnie było. Szkoda, że tak krótko :( Odwiedzinki u Rodziców zawsze są fajne. :) :). Tak mi ten weekend zleciał szybko, że nawet nie wiem kiedy. Ech... Jak jesteśmy w domu, to jakoś inaczej odpoczywam, a na wyjazdach inaczej. dziwne. Nie wiem czemu tak jest. Jakoś dopiero "u siebie" odpoczywam w pełni.
Kończę właśnie czytać 2 tom wampirzej sagi, wczoraj myślałam, ze już skończę tą trójkę, ale nie udało się, sen zwyciężył :).
Bałam sie jakoś tego poniedziałku w pracy, bo zawsze mam szał normalnie w poniedziałek, nie wiem, w co mam ręce wsadzić, ale jakoś minął... :D. Jutrzejszy dzień mam nadzieję, będzie spokojniejszy. Jak to trudno czasami, aby wszyscy byli zadowoleni. Niestety przeważnie tak nie jest. Około 15 lutego mam ważną rozmowę w pracy, mam nadzieję, ze wszystko pójdzie po mojej myśli, pożyjemy zobaczymy, chociaż jak każda kobieta oczywiście sobie gdybam i gdybam jak to będzie... W sumie to nie wiem czemu ja już o tym myślę, skoro to 15 lutego dopiero...
Cały tydzionek przed nami, jutro idę zapisać się na szkolenie, unia finansuje - a co!:) Nie znane są jeszcze dokładne terminy szkoleń, ale jakoś się chyba wpasuję :). Trzeba coś dla siebie zrobić, chociaż potem będę kilka weekendów z rzędu "do szkółki" chodzić :).
PeEs 1. Śnieg jak był tak jest, niby przez chwilę się ociepliło (sobota) ale za wiele to nic nie dało. Wiosny już chcę...
PeEs 2. Niedługo Walentego (tak ładnie w niedzielę), co przygotowujecie swoim Ukochanym? :)
Kończę właśnie czytać 2 tom wampirzej sagi, wczoraj myślałam, ze już skończę tą trójkę, ale nie udało się, sen zwyciężył :).
Bałam sie jakoś tego poniedziałku w pracy, bo zawsze mam szał normalnie w poniedziałek, nie wiem, w co mam ręce wsadzić, ale jakoś minął... :D. Jutrzejszy dzień mam nadzieję, będzie spokojniejszy. Jak to trudno czasami, aby wszyscy byli zadowoleni. Niestety przeważnie tak nie jest. Około 15 lutego mam ważną rozmowę w pracy, mam nadzieję, ze wszystko pójdzie po mojej myśli, pożyjemy zobaczymy, chociaż jak każda kobieta oczywiście sobie gdybam i gdybam jak to będzie... W sumie to nie wiem czemu ja już o tym myślę, skoro to 15 lutego dopiero...
Cały tydzionek przed nami, jutro idę zapisać się na szkolenie, unia finansuje - a co!:) Nie znane są jeszcze dokładne terminy szkoleń, ale jakoś się chyba wpasuję :). Trzeba coś dla siebie zrobić, chociaż potem będę kilka weekendów z rzędu "do szkółki" chodzić :).
PeEs 1. Śnieg jak był tak jest, niby przez chwilę się ociepliło (sobota) ale za wiele to nic nie dało. Wiosny już chcę...
PeEs 2. Niedługo Walentego (tak ładnie w niedzielę), co przygotowujecie swoim Ukochanym? :)
Etykiety:
czas wolny,
Kobieta,
Odpoczynek,
plany,
rodzina,
rozmyślania,
Sceny z życia codziennego,
weekend,
wyjazdy
Subskrybuj:
Posty (Atom)