Weekend minął cudnie spokojnie:)))) odreagowałam wszystkie pracowe stresy:)) i wogóle było super. Piątek to zakupki i latanie po sklepach ogrodniczych w poszukiwaniu pelargoniii na balkon. Oczywiście jak się kupi, to trzeba od razu posadzić, no bo jak?
Jedna już kwitnie. Luzzz
Sobota to słodkie leniuchowanie z myślą, że jeszcze tyyyyyle dni wolnego:)))) gazeta książeczka, filmy i takie tam:). No i ciasto zrobiłam na niedziele. Wyszło git.
W niedzielny poranek obejrzeliśmy film "Wyspa tajemnic". Film rewelacja. Polecam. Niezła schiza.
Potem krótki wyjazd do rodzinki, z którego wróciliśmy dopiero w niedziele. Fajnie tak czasem się gdzieś niespodziewanie wyrwać... Zimno było, ale co tam...
Pozdrawiam Was kochani majowo.
Szkoda że zimno jest.
Brrrr
Trzymajcie się.
2 komentarze:
Dziękuję za komentarz!